Reklama! Moje dwa blogi Z PJ i Twilight
http://zakazanelapush.blogspot.com/
http://itsmylifestorrycamphajfblood.blogspot.com/
Camp Jupiter
,,Wojna jest tam gdzie widzisz wrogów''
piątek, 10 lipca 2015
poniedziałek, 6 lipca 2015
Dakota- niszczyciel światów
Niechętnie powróciłem do obozu Jupitera co prawda miałem tam przyjaciół i w ogóle ale w Obozie Pół Krwi też miałem przyjaciół, rodzinę i była tam ona. Leżeć można długo w spokoju ale nie przy Dakocie.
-Dakota kurwa coś ty zrobił.-geniusz rozwalił szybę.
-To nie ja!
-A kto?
-Eee no dobra nic nie mówiłem ale ale to nie tylko szyba.
-Co?!
-No ścianę ci troche rozjebałem...
-Dakota!
-Przepraszam!
-Dzwonie do Leo.
-Halo?
-Leo mam prośbę.
-Co jest stary?
Mógł byś wpaść na chwilę? Dakota mi molestuje dom.
-No spoko zaraz będę, zaraz co robi?
-Zobaczysz jak przyjdziesz.
-Zaczynam się bać biorę Pip bo chciała cię odwiedzić.
-Okej to do zaraz, pa.
-Siema.
-I?
-Co i, przyjdzie, i bierze Piper.
-To ta panienka co ci sie podoba?
-Tak, dlatego masz być ogarnięty.
-Dobra dobra, ooo a mały Jasonic zjadł kiedyś zszywacz bo to idiota.
-Dakota?
-Taak?
-Wyjebał ci ktoś kiedyś kulturalnego kopa w dupę?
-Hahaha, tez cię lubię Jas.
-Dakota kurwa coś ty zrobił.-geniusz rozwalił szybę.
-To nie ja!
-A kto?
-Eee no dobra nic nie mówiłem ale ale to nie tylko szyba.
-Co?!
-No ścianę ci troche rozjebałem...
-Dakota!
-Przepraszam!
-Dzwonie do Leo.
-Halo?
-Leo mam prośbę.
-Co jest stary?
Mógł byś wpaść na chwilę? Dakota mi molestuje dom.
-No spoko zaraz będę, zaraz co robi?
-Zobaczysz jak przyjdziesz.
-Zaczynam się bać biorę Pip bo chciała cię odwiedzić.
-Okej to do zaraz, pa.
-Siema.
-I?
-Co i, przyjdzie, i bierze Piper.
-To ta panienka co ci sie podoba?
-Tak, dlatego masz być ogarnięty.
-Dobra dobra, ooo a mały Jasonic zjadł kiedyś zszywacz bo to idiota.
-Dakota?
-Taak?
-Wyjebał ci ktoś kiedyś kulturalnego kopa w dupę?
-Hahaha, tez cię lubię Jas.
niedziela, 5 lipca 2015
Witam!
Witam serdecznie! Mam wiele blogów na temat PJ ale jakoś nie odnalazłam blogów o Jasonie więc postanowiłam je napisać, krótko o mnie moje ulubione postacie z PJ to Jason Grace na pierwszym miejscu, na drugim Nico Di Angelo, a na trzecim Leo Valdez i Clarissa La Rue. Ulubione parrigi jasico, percico, leico, jaseo, solangelo i clachris (Clarissa i Chris :3 ). Jestem z obozu Jupitera i jestem córką Plutona. Miłego czytania!
Spotkanie
Dni w Obozie Jupitera mijały bez wielkiego szału, nie było co robić, treningi zawody czy nawet wojny i wielkie bitwy póki co nas nie odwiedzili, każdy zajmował się sobą nawzajem ja nadal myślałem o pięknej dziewczynie z Obozu Pół Krwi, uratowałem ją gdy atakowano obóz Grecki, siedziałem teraz z Dakotą i jak zawszę rzucaliśmy sobie nawzajem piłkę z nudy.
-Hej Jas mówię do ciebie.
-Wybacz zamyśliłem się.
-Nic nowego, coś cię trapi?
-Nie.
-Jason jesteś moim przyjacielem nie od dziś, co się stało?
-Cały czas myślę o tej dziewczynie.
-Ojoj malutki Jasonik się zakochał.
-Daakota?
-Tak?
-Twój ojciec jak się robił to chyba był pijany.
-Hahahaha, trafny żart.-Nagle dostałem list.
-Któż tam do ciebie piszę Blond Supermanie?
-Moja siostra Thalia, piszę że wraz z Łowczyniami Artemidy wróciła do Obozu Pół Krwi i że chcę żebym ją odwiedził.
-I właśnie wychodzisz?
-Tak!
-Dzięki stary zostaw mnie tu samego.
-Dakota i tak wiem że polecisz teraz zadowolony do dziewczyn.
-Jak ty mnie znasz przyjacielu.-pożegnałem się z Dakotą i ruszyłem do Greckiego obozu Herosów.
Jakiś czas później...
Że musieli tak daleko się osiedlić, w końcu zobaczyłem napis Obóz Pół Krwi, po chwili zobaczyłem masę Greków którzy wymieniali różne spojrzenia na mnie nie którzy pierwszy raz widzieli Rzymianina nagle ktoś rzucił mi się na szyję.
-Ale za tobą tęskniłam mały bracie.
-Ja za tobą też duża siostro.
-Kto ci pozwolił tak wyrosnąć i tak wyładnieć?
-Hehe tak jakoś samo przyszło, co u ciebie słychać Thalia?
-A bardzo dobrze a teraz jest lepiej bo widzę mojego małego braciszka! Niedługo 1 Lipca wiesz co to oznacza.
-Tak tak moje 17 urodziny.
-Choć Leo szaleje z radości jak się dowiedział że nas dziś odwiedzisz, nawet Nico się ucieszył co wyglądało upiornie ale ważne są intencje.-poszedłem za Thalią która cały czas opowiadała różne swoje wyprawy z łowczyniami, nie powiem ale ciekawiły mnie, doszliśmy po chwili do reszty.
-Proszę proszę Blond Superman!-Pierwszy jak zawszę przywitał się ze mną Leo mój najlepszy kumpel, ba przyjaciel, później Nico który był dla mnie jak młodszy brat, Percy i Ann, Grover, Tyson, Will i o dziwo Clarisse.Później zobaczyłem tą piękną dziewczynę.
-Leo.
-Co?
-Kto to jest? Ta dziewczyna.
-Kto co aaa ona, To Piper Mclean, córka Afrodyty ale jest inna niz te lalki barbie zabawna, mądra, waleczna i Honorowa.
-I piękna.
-Uuu Jason się zabujał, Jason się zabujał, z tego co pamiętam ostatnio ją uratowałeś, zagadaj więc.
-Chłopaki idziemy powalczyć idziecie.
-Jasne! Jason chodź!
-Zaraz do was dołączę.-gdy wszyscy poszli podeszła do mnie ta dziewczyna.
-Cześć pamiętam cię Rzymianinie, uratowałeś mi życie chciała bym ci podziękować.
-Nie masz za co dziękować, tak już mam.
-W ogóle nawet się nie przywitała, jestem Piper Mclean, córka Afrodyty
-Jason Grace, syn Jupitera.
-Młodszy brat Thali?
-Tak.
-Lubię twoją siostrę jest bardzo miła i zabawna.
-Cała Thalia.
-Wydajesz się fajny Jason, co powiesz żebyśmy wyszli gdzieś razem któregoś dnia?
-Z przyjemnością.
-823467901, dzwoń jak coś, jak będzie ci nudno albo będziesz chciał się spotkać, lecę do sióstr, pa Jason.
-Pa Piper, chyba często mi się będzie nudzić.- Ostatnie słowa powiedziałem bardzo cicho i poszedłem do reszty.
-Hej Jas mówię do ciebie.
-Wybacz zamyśliłem się.
-Nic nowego, coś cię trapi?
-Nie.
-Jason jesteś moim przyjacielem nie od dziś, co się stało?
-Cały czas myślę o tej dziewczynie.
-Ojoj malutki Jasonik się zakochał.
-Daakota?
-Tak?
-Twój ojciec jak się robił to chyba był pijany.
-Hahahaha, trafny żart.-Nagle dostałem list.
-Któż tam do ciebie piszę Blond Supermanie?
-Moja siostra Thalia, piszę że wraz z Łowczyniami Artemidy wróciła do Obozu Pół Krwi i że chcę żebym ją odwiedził.
-I właśnie wychodzisz?
-Tak!
-Dzięki stary zostaw mnie tu samego.
-Dakota i tak wiem że polecisz teraz zadowolony do dziewczyn.
-Jak ty mnie znasz przyjacielu.-pożegnałem się z Dakotą i ruszyłem do Greckiego obozu Herosów.
Jakiś czas później...
Że musieli tak daleko się osiedlić, w końcu zobaczyłem napis Obóz Pół Krwi, po chwili zobaczyłem masę Greków którzy wymieniali różne spojrzenia na mnie nie którzy pierwszy raz widzieli Rzymianina nagle ktoś rzucił mi się na szyję.
-Ale za tobą tęskniłam mały bracie.
-Ja za tobą też duża siostro.
-Kto ci pozwolił tak wyrosnąć i tak wyładnieć?
-Hehe tak jakoś samo przyszło, co u ciebie słychać Thalia?
-A bardzo dobrze a teraz jest lepiej bo widzę mojego małego braciszka! Niedługo 1 Lipca wiesz co to oznacza.
-Tak tak moje 17 urodziny.
-Choć Leo szaleje z radości jak się dowiedział że nas dziś odwiedzisz, nawet Nico się ucieszył co wyglądało upiornie ale ważne są intencje.-poszedłem za Thalią która cały czas opowiadała różne swoje wyprawy z łowczyniami, nie powiem ale ciekawiły mnie, doszliśmy po chwili do reszty.
-Proszę proszę Blond Superman!-Pierwszy jak zawszę przywitał się ze mną Leo mój najlepszy kumpel, ba przyjaciel, później Nico który był dla mnie jak młodszy brat, Percy i Ann, Grover, Tyson, Will i o dziwo Clarisse.Później zobaczyłem tą piękną dziewczynę.
-Leo.
-Co?
-Kto to jest? Ta dziewczyna.
-Kto co aaa ona, To Piper Mclean, córka Afrodyty ale jest inna niz te lalki barbie zabawna, mądra, waleczna i Honorowa.
-I piękna.
-Uuu Jason się zabujał, Jason się zabujał, z tego co pamiętam ostatnio ją uratowałeś, zagadaj więc.
-Chłopaki idziemy powalczyć idziecie.
-Jasne! Jason chodź!
-Zaraz do was dołączę.-gdy wszyscy poszli podeszła do mnie ta dziewczyna.
-Cześć pamiętam cię Rzymianinie, uratowałeś mi życie chciała bym ci podziękować.
-Nie masz za co dziękować, tak już mam.
-W ogóle nawet się nie przywitała, jestem Piper Mclean, córka Afrodyty
-Jason Grace, syn Jupitera.
-Młodszy brat Thali?
-Tak.
-Lubię twoją siostrę jest bardzo miła i zabawna.
-Cała Thalia.
-Wydajesz się fajny Jason, co powiesz żebyśmy wyszli gdzieś razem któregoś dnia?
-Z przyjemnością.
-823467901, dzwoń jak coś, jak będzie ci nudno albo będziesz chciał się spotkać, lecę do sióstr, pa Jason.
-Pa Piper, chyba często mi się będzie nudzić.- Ostatnie słowa powiedziałem bardzo cicho i poszedłem do reszty.
Blond Superman
Jason Grace
Lat: 16
Młodszy (o 7 lat) brat od Thali Grace
Generał 12 Legionu Fulminata
Syn Jupitera i Berly Grace
Wzrost 185 cm
Wysportowany
Jason jest poważnym chłopakiem. Bardzo liczą się dla niego honor i sprawiedliwość. Dba również o swoich przyjaciół i rodzinę. Gotów jest wskoczyć w ogień, by ich chronić. Jest raczej spokojny, trzyma nerwy na wodzy. Przestrzega zasad, są dla niego bardzo ważne. Mimo, że jest urodzonym przywódcą, Jasona często nękają wątpliwości i krytykuje się za każdym razem kiedy popełni błąd. Jest lojalny wobec przyjaciół. Mimo, iż zwykle jest tym "złotym, doskonałym synem Jupitera" to czasem zdarzają mu się chwile, w którym nie obchodzą go zasady.
Jason jest opisany jako przystojny chłopak o posturze przypominającej rzymski posąg. Ma niebieskie oczy, przycięte na rzymską modę blond włosy i małą bliznę na wardze (w wieku dwóch lat próbował zjeść zszywacz). Mówi, że w niczym nie przypomina swojego ojca. Uważa, że jest bardziej podobny do matki. Jest wysoki, ma atletyczną postawę i muskularne ramiona. Ma wypalony tatuaż z orłem i napisem SPQR i 12 liniami, co wskazuje, że do obozu trafił w wieku trzech, czterech lat. Ponadto, gdy Afrodyta ( Venus) zmieniała wygląd jego przyjaciół, jego samego zmieniła najmniej, co znaczy że akceptuje aparycję Jasona.




Lat: 16
Młodszy (o 7 lat) brat od Thali Grace
Generał 12 Legionu Fulminata
Syn Jupitera i Berly Grace
Wzrost 185 cm
Wysportowany
Jason jest poważnym chłopakiem. Bardzo liczą się dla niego honor i sprawiedliwość. Dba również o swoich przyjaciół i rodzinę. Gotów jest wskoczyć w ogień, by ich chronić. Jest raczej spokojny, trzyma nerwy na wodzy. Przestrzega zasad, są dla niego bardzo ważne. Mimo, że jest urodzonym przywódcą, Jasona często nękają wątpliwości i krytykuje się za każdym razem kiedy popełni błąd. Jest lojalny wobec przyjaciół. Mimo, iż zwykle jest tym "złotym, doskonałym synem Jupitera" to czasem zdarzają mu się chwile, w którym nie obchodzą go zasady.
Jason jest opisany jako przystojny chłopak o posturze przypominającej rzymski posąg. Ma niebieskie oczy, przycięte na rzymską modę blond włosy i małą bliznę na wardze (w wieku dwóch lat próbował zjeść zszywacz). Mówi, że w niczym nie przypomina swojego ojca. Uważa, że jest bardziej podobny do matki. Jest wysoki, ma atletyczną postawę i muskularne ramiona. Ma wypalony tatuaż z orłem i napisem SPQR i 12 liniami, co wskazuje, że do obozu trafił w wieku trzech, czterech lat. Ponadto, gdy Afrodyta ( Venus) zmieniała wygląd jego przyjaciół, jego samego zmieniła najmniej, co znaczy że akceptuje aparycję Jasona.

Subskrybuj:
Posty (Atom)